Nowe badanie z 2026 roku pokazuje, że osoby z Hashimoto mają o 24% wyższe ryzyko RZS. Kwas moczowy i FT3 jako kluczowe mediatory tego związku.
Masz Hashimoto. Bywają dni, gdy wstajesz rano i czujesz sztywność w dłoniach, palcach, nadgarstkach. Myślisz: „Pewnie za dużo pisałam na klawiaturze". Albo: „To z zimna". Ale co, jeśli Twoje stawy i Twoja tarczyca są połączone znacznie głębiej, niż do tej pory sądziliśmy?
Nowe badanie, opublikowane w kwietniu 2026 roku w prestiżowym czasopiśmie Frontiers in Endocrinology, rzuca na to pytanie świeże, naukowe światło — i wyniki są naprawdę fascynujące. 🦴
Zespół badaczy z Chin przeanalizował dane ponad 5 700 dorosłych Amerykanów z ogólnopolskiego badania zdrowia NHANES (2007–2012). Wyniki sprawdził następnie w niezależnej grupie blisko 200 pacjentów z kliniki w Chengdu.
Pytanie było proste: czy osoby z autoimmunologicznym zapaleniem tarczycy (AZT, czyli najczęściej chorobą Hashimoto) częściej chorują na reumatoidalne zapalenie stawów (RZS)?
Odpowiedź: tak, i to wyraźnie. Wśród osób z Hashimoto RZS stwierdzano u 33,2% — wobec 28,7% w grupie bez zapalenia tarczycy. Po uwzględnieniu innych czynników (wiek, płeć, choroby towarzyszące) ryzyko było o 23,6% wyższe niż u osób bez Hashimoto.
Co ważne — na 17 badanych chorób przewlekłych (cukrzyca, nadciśnienie, choroby serca, astma…) tylko RZS wykazał istotny związek z Hashimoto. Nie był to więc przypadkowy sygnał w morzu danych.
Badanie miało charakter przekrojowy — dane z populacyjnego badania NHANES (National Health and Nutrition Examination Survey) zostały uzupełnione walidacją w zewnętrznej kohorcie klinicznej. Autorzy zastosowali modele regresji logistycznej z uwzględnieniem 17 zmiennych towarzyszących oraz analizę mediacji do identyfikacji mechanizmów pośredniczących.
Naukowcy nie zatrzymali się na samym stwierdzeniu faktu — postanowili zrozumieć mechanizm. Przyjrzeli się setkom parametrów laboratoryjnych i wyłonili dwa, które łączą obie choroby.
Kwas moczowy? Ten od dny moczanowej? Tak — ale jego rola w układzie odpornościowym jest znacznie szersza, niż sądzono jeszcze dekadę temu.
Okazuje się, że u osób z Hashimoto poziom kwasu moczowego jest niższy niż u zdrowych. Podobnie — jest niższy u pacjentów z RZS. To może nie być przypadek: kwas moczowy uczestniczy w regulacji aktywności układu odpornościowego i procesach zapalnych. Jego niedobór może sygnalizować zaburzenia metabolizmu puryn charakterystyczne dla chorób autoimmunologicznych.
W analizie mediacji kwas moczowy wyjaśniał około 13–34% (w zależności od badanej grupy) związku między Hashimoto a RZS. Mówiąc obrazowo — około jednej czwartej „mostu" łączącego te dwie choroby przebiega przez metabolizm kwasu moczowego.
FT3 to aktywna forma hormonu tarczycy — ten, który „wchodzi" do komórek i napędza ich pracę. W chorobie Hashimoto jego poziom jest często niższy niż u osób zdrowych. I tu pojawia się ciekawy wątek: FT3 reguluje nie tylko metabolizm, ale też odpowiedź immunologiczną.
Badania na modelach komórkowych i zwierzęcych pokazują, że trijodotyronina wpływa na różnicowanie limfocytów T, produkcję cytokin i aktywność makrofagów — czyli na te same procesy, które napędzają zapalenie stawów w RZS.
W badaniu niższe FT3 było związane z obydwiema chorobami, choć jego rola jako „mediatora" okazała się mniej stabilna między grupami — co autorzy uczciwie przyznają, wzywając do dalszych badań. Jeśli jesteś leczona lewotyroksyną i mimo prawidłowego TSH nadal masz dolegliwości — zapytaj lekarza o poziom FT3 w Twoich wynikach.
Więcej o przyczynach utrzymującego się nieprawidłowego TSH mimo leczenia znajdziesz w artykule: TSH rośnie mimo leków — 5 ukrytych przyczyn.
Badanie było przekrojowe — to znaczy, że możemy mówić o związku, nie o przyczynie. Hashimoto nie „powoduje" RZS, a RZS nie „powoduje" Hashimoto. Ale ich wspólne występowanie jest zbyt częste, by było przypadkowe.
Masz wyniki tarczycowe i nie wiesz, jak je interpretować? Nasz kalkulator TSH uwzględnia różne sytuacje kliniczne — w tym leczenie Hashimoto, ciążę i planowanie ciąży.
▶ Kalkulator TSH Pasterza HormonówJednym z ciekawszych elementów badania jest opracowany przez autorów nomogram — narzędzie statystyczne, które na podstawie wyników laboratoryjnych (FT3, TSH, przeciwciała tarczycowe, kwas moczowy, morfologia i inne) pozwala szacować ryzyko RZS u osoby z Hashimoto.
Czułość modelu wyniosła AUC = 0,776 (kohorta NHANES) i 0,724 (kohorta zewnętrzna z Chengdu) — co w medycynie oznacza dobry poziom przewidywalności. Model uwzględniał m.in. poziomy FT3, TSH, kwasu moczowego, morfologię krwi oraz obecność przeciwciał tarczycowych.
To jeszcze nie narzędzie kliniczne gotowe do codziennego użytku — ale kierunek, w którym zmierza współczesna endokrynologia: od leczenia jednego organu do rozumienia człowieka jako systemu.
Kiedy taki nomogram trafi do praktyki klinicznej, endokrynolog prowadzący pacjenta z Hashimoto będzie mógł — na podstawie zwykłych wyników laboratoryjnych — ocenić, czy ta konkretna osoba wymaga konsultacji reumatologicznej. To medycyna precyzyjna na poziomie, który jeszcze kilka lat temu był nieosiągalny.
Choroby autoimmunologiczne nie lubią granic. Hashimoto to nie „tylko tarczyca" — to stan dysregulacji układu odpornościowego, który może dotykać wielu tkanek i narządów. Im szybciej zrozumiemy te połączenia, tym lepiej możemy zadbać o całe zdrowie — nie tylko o wyniki TSH.
Badanie Ji i wsp. (2026) jest ważne nie dlatego, że odkrywa nową chorobę — ale dlatego, że nadaje naukową wagę temu, co pacjenci mówili nam od lat: „Doktorze, mam Hashimoto i boli mnie w stawach." Teraz wiemy, że te dwa zdania nie są przypadkowo połączone.
Jeśli masz pytania dotyczące swojej tarczycy, RZS lub potencjalnych związków między nimi — zapraszam na konsultację. A jeśli chcesz wiedzieć więcej o tym, co dzieje się z Twoim TSH mimo leczenia, przeczytaj artykuł TSH rośnie mimo leków — 5 ukrytych przyczyn.
Poliautoimmuniczność to rzeczywistość. Jedna choroba autoimmunologiczna otwiera drzwi do kolejnych — nie z powodu pecha, ale dlatego, że te schorzenia dzielą wspólne mechanizmy immunologiczne. Czujność, regularne badania i holistyczne podejście do zdrowia to najlepsza odpowiedź na tę biologiczną prawdę.